FANDOM


  • Dziś przydarzyło mi się coś dziwnego.

    Rozpocząłem grę, idąc  Battlecast Vel'Kozem (pewnie skórka nic nie zmienia, ale nigdy nic nie wiadomo) na bota jako support. Typowy meczyk. Gdy jednak byłem koło rogatych króliko-szczurków w czerwonej bazie (idąc do blue), nad głową mojej postaci pojawił się symbol... identyczny co "They are coming", tylko trójwymiarowy! Nie zdążyłem zobaczyć, czy jest tam jakiś podpis. Moment po tym, jak wróciłem kamerką na postać i to zobaczyłem, znak zniknął.

    Tak więc Riot rzeczywiście ma jakieś duże, a tajemnicze plany co do tego znaku... On oznacza coś na serio ważnego.

      Wczytuję edytor...
    • Nadal jestem zdania, że to zapowiedź nowego bohatera. Riot do tej pory nie robił większych zmian na mapie z innego powodu, niż wydanie czempiona, a za cztery dni miną dwa miesiące od ujawnienia Kencha. Do końca roku cztery miesiące niecałe, zanim ktoś kolejny zostanie wydany na serwery live, zostaną juz tylko trzy miesiące. To NAPRAWDĘ słaby wynik, jeśli wziąć pod uwagę, że:

      W roku 2009 wydano 42 postaci

      W roku 2010 - 25 postaci

      W roku 2011 - 24 postaci

      W roku 2012 - 18 postaci

      W roku 2013 - 8 postaci

      W roku 2014 - 6 postaci

      6-8 bohaterów na rok to nie jest tak dużo i nie chcę doczekać się dnia, gdy któregoś roku zostanie wydanych jeszcze mniej. Sądzę, że Riot się teraz pospieszy i w szybkim czasie wyda jeszcze choć trzech bohaterów.

      Z góry przepraszam za nudne statystyki ^^"

        Wczytuję edytor...
    • Całkiem ciekawe statystyki... Niektórzy uważają, że postaci jest już za dużo :P

      Nie napisałem, że to zapowiedź postaci, tylko że to coś dużego.

        Wczytuję edytor...
    • Bohaterów nigdy nie będzie za dużo! :c Toż to jakaś herezja, powinno się zesłać na takich klątwę prawdziwego elo hella.

      Wiem, że tak nie napisałeś, ale ja tak uważam :p Chcę soczek, jeśli w ciągu miesiąca poznamy nowego bohatera. A dwa soczki, jeśli do 19.05.16 zostanie wydany Ao Shin.

        Wczytuję edytor...
    • Ponadto podobny efekt ma  Anivia Czarnego Mrozu. Może to "Obserwator"? XD

        Wczytuję edytor...
    • Fajnie to wygląda, trzeba przyznać, ten cień pod nią. Jednak coraz mniej sadzę, że to Obserwator. Obserwatorzy mają już swój symbol, są czczeni pod postacią oka i to dobrze wykreowany symbol, więc Riot by tego nie zmieniał. Może ktoś z Wysp Cienia? ;>

        Wczytuję edytor...
    • Nowe odkrycie.

      Otóż oglądałem mecz znajomej osoby. Thresh i PROJEKT: Lucian na bocie. Typowe postacie. Gdy wychodzili z bazy nad ich głowami znów pojawił się ten znak!

      Czyli to nie dotyczy tylko Vel'Koza... Raczej duetów na dolnej linii! Czyli rzeczywiście "połączony" Czempion... A raczej dwóch Czempionów. W jednym.

        Wczytuję edytor...
    • Niestety muszęCię rozczarować i napisać, że wg wypowiedzi ZenonaTheStoica, Riot nie zamierza tworzyć podwójnych bohaterów. 

        Wczytuję edytor...
    • Hmm... A więc nie podwójny. Ale coś musi być we współpracy.

        Wczytuję edytor...
    • Może jak Quinn? Na skillu zmienia się w kogoś innego

        Wczytuję edytor...
    • Właśnie o to chodzi.

      Albo jak Elise. Ulti (lub inna umiejetność, np pasyw jak u Gnaara) polega na zmianie w stylu gry, ale oba style tworzą jedno combo.

        Wczytuję edytor...
    • Według mnie ten nowy bohater będzie mechanikę miał podobną do Hel ze Smite'a - będzie posiadał dwie formy (dobrą i złą), które będzie mógł przełączać za pomocą R. W dobrej formie będzie miał białą teksturkę, a w złej fioletową (odnosząc się do koloru masek).

      Przykładowo w dobrej formie będzie leczył i wzmacniał sojuszników, itp., a w złej siał zniszczenie.

      Co myślicie?

        Wczytuję edytor...
    • Koncept brzmi świetnie i zdecydowanie jest to coś, co mogłoby się pojawić w grze :) Choć bardziej bym widziała to jako : zła, niszcząca forma w masce owcy i dobra w wilka. Czemu? Animacja pojawienia się maski owcy jest mroczna, a wilka świetlista, niemal anielska.

      Coś podobnego jest w mechanice Jayce'a, choć zmiana postaci byłaby znacznie ciekawsza i bardziej skomplikowana.

        Wczytuję edytor...
    • To prawda... Właśnie o coś takiego mi chodziło.

      Nawet mam zamiar opisać kiedyś mój pomysł na postać zmieniającą się (a wraz z tym swój charakter i styl walki).

        Wczytuję edytor...
    • OFICJALNA ZAPOWIEDŹ na fanpage'u LoLa na Facebooku!

      Wilk: Owieczko, opowiedz mi coś.

      Owca: Był sobie blady człowiek z czarnymi włosami, który był bardzo samotny.

      Wilk: Dlaczego był sam?

      Owca: Wszystkie rzeczy musiały się z nim spotkać, więc zaczęły go unikać.

      Wilk: Czy chciał je ścigać?

      Owca: Wziął więc topór i rozciął się wpół, równo przez środek.

      Wilk: Żeby zawsze miał przyjaciela.

      Owca: Żeby zawsze miał przyjaciela...

      KLIK!

        Wczytuję edytor...
    • Ha, miałem rację.

      Ciekawe...

        Wczytuję edytor...
    • Chłopiec był śmiercią... "Wszystkie rzeczy musiały się z nim spotkać, więc zaczęły go unikać."

      Bardzo podoba mi się ta historia oraz kontrast głosów Owieczki i Wilka,

      Mnie nie przebijesz, przewidziałam event Bilgewater i potwora z tego miejsca :p

        Wczytuję edytor...
    • Mnie nie przebijesz, przewidziałam event Bilgewater i potwora z tego miejsca :p

      Po mapce z opisu meczu na ARAMie?

      Wczoraj nawet sam podczas meczu miałem ten symbol na ekranie... Zrobiłem PrintScreena, ale zapomniałem o nim i potem podczas pracy na Patapedii skopiowałem co innego :(

        Wczytuję edytor...
    • Nie. Po dodanym śmiechu na SR. Wysłałam komuś bliskiemu bardzo długą rozkminkę na temat tego, co to może zwiastować. Choć to pewnie więcej szczęścia, niż dedukcji ;)

      Szkoda troszkę, ale na szczęście na Necie jest trochę grafik z tym ;)

        Wczytuję edytor...
    • Oto nowy bohater:

      Kindred, Wieczni Łowcy

        Wczytuję edytor...
    • Hmmm...

      Nic nie zrozumiałem z tych opisów umiejętności. Jak zwykle. Poczekam na prezentację. W każdym razie uznaję, że to taka Kalista-dżungler. Mobilni... Niech to, Skarner będzie miał problem.

      I tak samo jak zwykle, znów się boję tej postaci. Ale może nawet ją kupię...

        Wczytuję edytor...
    • Może to tylko moje prywatne wrażenie, ale nie są aż tak skomplikowani, jak wielu poprzednich bohaterów ;) Ult... skomplikowana sprawa, fakt, ale reszta supcio.

        Wczytuję edytor...
    • WOW! GJ RIOT - grupowa  Klepsydra Zhonyi nie wystarczyła, no to czas na grupowy ultimate  Tryndamere...

      Ciekawy też jest fakt, że jest to kolejny bohater oznaczający innych bohaterów w pewien sposób: najpierw  Zew Przeznaczenia  Kalisty, potem  Demaciańska Sprawiedliwość  Garena, gdy cel jest czarnym charakterem, a teraz  Kindred i jego pasyw.

      A jeśli chodzi o bohatera\ów to z wyglądu wywnioskuję, że

      • będzie posiadał małe podstawowe AD, ze względu na pasywkę i ten SPAM na Q co 3 sekundy, nie licząc to, że podczas W ten czas (chyba) jeszcze bardziej ulega skróceniu
      • jeżeli Q nakłada efekty przy trafieniu, to nasza owieczka dostanie sporo nerfów
      • będzie miał niską regenerację zdrowia i niską prędkość ruchu ze względu na bierną część W i ogólną mobilność.
      • będzie średnim junglerem, ze względu na tylko 1 efekt kontroli tłumu - spowolnienie; chyba, że nadrobi to mobilnością (coś na styl  Fizza)
      • mimo grupowej nieśmiertelności na kilka sekund, umiejętność będzie BARDZO problematyczna, ze względu na końcowe uzdrowienie WSZYSTKICH bohaterów w strefie

      A co wy sądzicie?

        Wczytuję edytor...
    • Troszkę op ten ultimate, jednakże raczej mnie sama postać/cie mnie nie zaciekawiły. W sumie nie wiem czego się spodziewałam, czegoś a'la Shaco czy LB z klonem, który kopiuje nasze działania? 

        Wczytuję edytor...
    • Przeczytajcie opowieść o śmierci, która jest o dziwo... Dobra i spokojna. Z wieloma imionami.

        Wczytuję edytor...
    • Nie jestem pewna, co o tym sądzić. Z jednej strony bardzo ciekawy przekaz opowieści i świetny motyw w zakończeniu (Cudo - przed śmiercią na twarzy każdego człowieka widzi maskę, która przedstawia rodzaj śmierci, jaka go spotka, dobrą lub złą. Przypomina mi to jeden z teledysków Nickelbacku, w którym uratowany od śmierci mężczyzna widzi nad ludźmi czas życia, jaki im został ♡). Z drugiej jednak strony, kiedy czytałam to po raz pierwszy... Miałam wrażenie, że czytam opowieść amatora, niezupełnie poprawnie napisaną, który dopiero nabiera wprawy w pisaniu.

      Po przeczytaniu tego ponownie zmniejszyło się to wrażenie, jednak wciąż mam taki delikatny posmak w środku. Tez tak czuliście, czy trochę przesadzam i jest to dobry tekst?

        Wczytuję edytor...
    • Co do samego ich gameplayu, to dla mnie delikatna przesada z sądzeniem, że jest op. Fakt, przez pewien czas nie pozwala zabić sojusznika i później leczy, ale przecież to samo oferuje wrogom :d

      Prawdę mówiąc, to przed wydaniem każdego championa słyszę krzyki graczy, że ta postać jest zbyt op :p A później się okazuje, że nikt nią nie gra albo jest grana dobrze tylko w wyższych dywizjach, czy ma win ratio na poziomie 30-40%.

      Riot się sporo nauczył i coraz lepiej im wychodzi wypuszczanie w miarę zrównoważonyco bohaterów ;)

        Wczytuję edytor...
    • W sumie racja... Pamiętam, jak się bałem Barda (którego ulti jest podobne do ulti Kindred) i co? Odkąd się pojawił nie spotkałem kogoś,kto by dobrze grał tą postacią, dobrze trafione ulti mogę policzyć na palcach jednej ręki, a przypadki skutecznego wpłynięcia tej umiejętności na sojuszników barda nie są mi jeszcze znane.

      https://www.youtube.com/watch?v=xklm2Jg7JhU Ale zdarza się, że nowe postacie bywają za mocne.

      Co do opowiastki: całkiem ciekawa. Lepsza od Bilgewater... Choć mało przekonująca i dramtyczna. Może pisał ją ktoś, kto nie miał weny lub doświadczenia.

        Wczytuję edytor...
    • Są też postaci, które są zbyt słabe i dostają w krótkim czasie dostają drobne buffy :p

      Też nie widziałam dobrego Barda, aż w ostatnim tygodniu przegrałam z jednym na linii :p Był genialny - rzucał perfekcyjny slow z Q, jego adc zawsze miał gdzieś z tyłu ołtarz z życiem, przez dobry teleport zainicjował parę fajnych ganków, a jego ulti skutecznie uniemożliwiało ucieczkę. Że nie wspomnę o poke'u z pasywa.

        Wczytuję edytor...
    • Ja spotykałem takich, co grali nieźle, ale nigdy nie widziałem, by jakiś "wycarrował" grę.

      Tak, ale Kindred aktualnie są oceniani jako bardzo potężni, a nie jak np. Azir, który zaraz po wydaniu był żałosny (aż widziałem, że ludzie prosili o szybki rework). Co do Kindred: przyznać trzeba, że ten numer z Baronem na jeden atak niezły :D

        Wczytuję edytor...
    • Mi się kilka razy udało wycarrować grę  Bardem i uważam, że przyczyną wielu buffów tego bohatera nie były tylko niskie początkowe obrażenia, spore czasy odnowy i koszty many, a ogólna dosyć losowa mechanika:

      • dużą ilość dzwonków możemy zebrać tylko wtedy, gdy nie przegrywamy całkowicie linii - bez sporej ilości zgromadzonych dzwonków Meepy nie zapewniają nam praktycznie nic.
      • portale mogą zarówno pomóc, jak i zaszkodzić. Dodatkowo idealnie spisują się do trollowania, oczywiście wrogów.
      • jego ult - podobnie jak w przypadku portalu, a poza tym skuteczny jest tylko na bliskie dystanse w przypadku dalszych czas lotu jest na tyle długi, że wróg może uciec. Nie licząc tego, że zastój to bardzo dziwny efekt kontroli tłumu - kiedyś po zultowaniu  Tristany znalazła się ona pod wpływem efektu podczas trwania skoku i nie zatrzymała się, a powinna.
      • grając  Bardem bardzo łatwo można "zabić" swojego ADC, zostawiając go w nieodpowiedniej chwili na pastwę wrogiej drużyny.

      A teraz wracając do  Kindred - mam nadzieje, że Riot ograniczy ten przyrost do dodatkowych obrażeń na pasywce do pewnego progu dla potworów albo zrobi coś na styl dawnego przyrostu statystyk na pasywce -  Thresha: pierwszy zdobyty Znak zapewniałby dodatkowe obrażenia równe 1.5 aktualnego zdrowia celu, a każdy następny o 2% mniej od poprzedniego:

      Statystycznie biorąc:
      • 10 Znaków - obrażenia dodatkowe wynosiłyby: 13.72% zamiast 12.5%
      • 20 Znaków - obrażenia dodatkowe wynosiłyby: 24.93% zamiast 25%
      • 50 Znaków - obrażenia dodatkowe wynosiłyby: 47.69% zamiast 62.5%
      • 80 Znaków - obrażenia dodatkowe wynosiłyby: 60.10% zamiast 100%

      Zobaczymy... Przy takim rozwiązaniu spraw  Kindred nie zabiła by  Barona na 1 atak.

        Wczytuję edytor...
    • A nie ma czasem ograniczeń do sześciu zebranych znaków z potworów?

      Z supportami jest zazwyczaj tak, że raczej nie carrują całej gry, ale za to często carrują adc. Bardem nie gra się banalnie, potrzebna wprawa i strategiczne myślenie.

        Wczytuję edytor...
    • Ograniczenie jest, ale na zebrane Znaki z potworów, a mi chodzi o maksymalne możliwe do zadania dodatkowe obrażenia od pasywki przeciw nim, tak jak jest u  Tasaka  Dr Mundo.

        Wczytuję edytor...
    • Ważna informacja!

       Kindred zostanie wypuszczony dopiero w patchu V5.20 (ze względu na "poważny problem techniczny").

      Źródło

        Wczytuję edytor...
    • Bywa.

        Wczytuję edytor...
    • No i przybyli.

      Łał, ten ekran logowania zrobił na mnie wrażenie! Piękny. Tylko ta królowa, ofiara Kindred, mogła by mieć ciut mniejszy nos... :P

        Wczytuję edytor...
    • To chyba facet, nie? ;D

        Wczytuję edytor...
    • Te ubrania przypominają mi suknię. Albo facet podobny do kobiety, albo po prostu kobieta O.o Na biało, z tak długimi włosami...?

      LoL... Co ze mną jest...

      Tak czy owak, jak się przyjrzeć, to widać, że ten nos jest strasznie duży.

        Wczytuję edytor...
    • Osobiście nie mam nic do dużych nosów. Może szaty wydają się takie, no ale przypomnij sobie czasy Cezara albo początki nasze ery generalnie - mężczyźni nosili odzienie długie, niemal jak zwykłe sukienki.

      (Ekhem, spójrz na jego klatkę piersiową ;p)

        Wczytuję edytor...
    • (MF to to nie jest.)

      Dobra, to chyba nie na temat.

      A Wam też się ten ekran logowania podoba? Moim zdaniem to jeden z najlepszych.

        Wczytuję edytor...
    • Hmmm zaciekawiły mnie Wasze teorie dotyczące ofiary  Kindred i zauważyłem, że poza tym, że jest to mężczyzna, posiada on koronę/diadem, więc może być to  Taric albo  Jarvan IV - jego zwycięska skóra kolorem przypomina włosy ofiary.

      A jeśli chodzi o ekran logowania, to zgadzam się z Twoją opinią Tydeus, mi dodatkowo bardzo podoba się ta klimatyczna muzyka.

      Oto moje wyniki zabawy w Picasie 3: Kim jest ofiara Kindred

        Wczytuję edytor...
    • JIV wyglądał by bardziej męsko...

      Nie, ta teoria nie wygląda dobrze.

        Wczytuję edytor...
    • Riot nie zabija ot tak bohaterów ;p Poza Urfem. Urf naprawdę umarł.

        Wczytuję edytor...
    • Użytkownik Fandomu
        Wczytuję edytor...
Daj okejkę tej wiadomości
Przyznano okejkę tej wiadomości!
Zobacz kto dał okejkę tej wiadomości
Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.