FANDOM


Dzierż światło, przetrwaj ból i oczyść świat z cieni. Lucian

Lucian, dawniej Strażnik Światła, stał się ponurym łowcą nieumarłych duchów. Jest bezwzględny w ściganiu i zabijaniu ich swoimi bliźniaczymi starożytnymi pistoletami. Gdy nikczemny upiór  Thresh zabił jego  żonę, Lucian zapragnął zemsty. Jednak nawet po przywróceniu ukochanej do życia nie był w stanie wyzbyć się gniewu. Bezwzględny i zaślepiony, nie cofnie się przed niczym, aby obronić żyjących przed nieumarłymi koszmarami Czarnej Mgły.

Kleryk Broni Edytuj

Od najmłodszych lat Lucian pragnął być członkiem starożytnego zakonu strażników światła, tak jak jego ojciec Urias. Chociaż Lucian pozostał w  Demacii, Urias przemierzał odległe krainy, walcząc ze zjawami Czarnej Mgły.

Urias wielokrotnie opowiadał synowi o swoich przygodach, w których to odwaga i przebiegłość ratowały sytuację. Lucian bacznie nasłuchiwał każdego słowa, wyobrażając sobie ratowanie  Runeterry u boku ojca. Urias nie chciał jednak, aby młody Lucian podążał jego śladami. Wolał chronić rodzinę przed niebezpieczeństwami, które stanowiły jego chleb powszedni.

Lucian wyczekiwał dnia, w którym ojciec uczyniłby z niego swojego ucznia, jednak ten nigdy nie nadszedł.

Zamiast tego Lucian został w Demacii, gdzie coraz trudniej było mu się odnaleźć w kulturze i zwyczajach królestwa. W szczególności nie rozumiał, dlaczego Demacia skazywała na wygnanie pokojowo nastawionych magów. Lucian znalazł pewne ukojenie w eskortowaniu banitów w czasie ich niebezpiecznej podróży. Jego krajanie widzieli tylko łotrów, rozpatrując świat w kategorii czerni i bieli. Lucian potrafił dostrzec więcej – ludzi potrzebujących pomocy.

Po powrocie z jednej z takich wypraw zastał u swego progu nieznajomą. Przedstawiła się jako  Senna, strażniczka światła. Kurczowo trzymając reliktowy pistolet Uriasa w dłoniach, Senna wyjaśniła mu, jak zginął jego ojciec. Padł ofiarą upiorów z Czarnej Mgły.

Senna była uczennicą Uriasa i od lat walczyła u jego boku.

Lucian nie mógł uwierzyć w jej słowa. Nie tylko stracił ojca, ale oto stała przed nim kobieta, która doświadczyła życia z jego dziecięcych marzeń. Gdy Senna miała już odejść, Lucian zatrzymał ją i zażądał, by zabrała go ze sobą. Wiedział, co będzie musiało nastąpić — modlitwa za zaginionych strażników. Senna niechętnie przystała na propozycję Luciana.

Po drodze wymieniali się historiami o Uriasie. Senna potrafiła uspokoić Luciana swoimi lakonicznymi mądrościami, a Lucian koił jej ból miłymi wspomnieniami. W końcu dotarli do miejsca narodzin Uriasa, daleko od Demacii. Tam odmówili modlitwę za zaginionych strażników.

Gdy szykowali się do odejścia, zza horyzontu napłynęły czarne chmury i nim się obejrzeli, otoczyły ich zastępy upiorów. W momentach, w których Lucian odczuwał strach, Senna z przerażającym spokojem sięgała po broń. Taka była jej klątwa. Od dzieciństwa nawiedzały ją koszmary z Czarnej Mgły. Piekło mogło się rozpętać w każdym miejscu, w którym zatrzymała się na zbyt długo.

Gdy Senna walczyła z jednym z potworów, ten wyrwał jej szponami pistolet Uriasa. Lucian zdołał go odzyskać, tym samym spoglądając na fragment swego przeznaczenia. Gorejący ból w jego sercu objawił się w postaci błyskawicy wystrzelonej przez pistolet ojca. To odwróciło uwagę upiora, którego Senna mogła teraz wygnać z tego świata. Senna zwalczyła resztę duchów, nim para opuściła miejsce. Mgła nigdy jednak nie przestała za nimi podążać.

Nigdy wcześniej żaden niewtajemniczony nie zdołał użyć broni strażnika. Wreszcie Lucian zdołał udowodnić Sennie, że jest godzien wstąpić w szeregi zakonu.

Senna w końcu zgodziła się przekazać pistolet Lucianowi, a także wprowadzić go w tajniki walki i doktryn strażników. Syn Uriasa okazał się pilnym uczniem. Z czasem między dwójką zaczęło iskrzyć, a ciepło i urok Luciana idealnie dopełniały dyscyplinę i hart ducha Senny.

Para zwalczała niezliczone zastępy potworów z Czarnej Mgły, aż w końcu ich więź przerodziła się w miłość. Im bardziej Lucian zbliżał się do Senny, tym mocniej odczuwał jej brzemię. Każda walka umacniała go, pozwalając mu uporządkować świat i móc odróżnić dobro od zła, a jasność od mroku. Chęć uwolnienia Senny od klątwy stała się życiową misją Luciana.

W czasie poszukiwań zapomnianej krypty, która mogłaby skrywać lekarstwo, strażnicy zostali zaatakowani przez przerażającego  Thresha. Strażnik Łańcuchów był niebezpiecznym wrogiem. Senna uznała, że najlepiej będzie się przegrupować, jednak Lucian odmówił. Rzucił się w wir walki i szybko uświadomił sobie, że Thresh ma przewagę. Senna zagrodziła upiorowi drogę i kazała Lucianowi uciekać.

Gdy bitewny pył opadł, Senna leżała martwa, a jej dusza została uwięziona w latarni Thresha.

Jej poświęcenie niemal zniszczyło Luciana. Przez lata przemierzał Runeterrę jako cień człowieka. Jego dawne ciepło zastąpiły gniew i gorycz. Dzierżąc broń swoją i Senny, Lucian wyruszył na polowanie na Thresha, mając nadzieję, że zniszczenie latarni pozwoli ukochanej zaznać spokoju. Gdy wreszcie nastał ten dzień, Lucian rozbił latarnię. Strażniczka nie została jednak odesłana w zaświaty, lecz pojawiła się w świecie żywych.

Okazało się, że miłość Luciana i Senny była w stanie pokonać nawet śmierć. Teraz Lucian musi zrozumieć nową, odmienną formę Senny, ale także zmierzyć się z samym sobą. Lucian próbuje powrócić do swojego dawnego oblicza, jednocześnie mierząc się ze świadomością, że znienawidzone przez niego mroczne siły utrzymują Sennę przy życiu.

Chociaż Senna skupia się teraz na nowym zadaniu, Lucian wciąż snuje plany o zemście na Threshu. To nie mogło być jego ostatnie spotkanie ze Strażnikiem Łańcuchów.

Przypisy

Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.